Członkowie Stowarzyszenia

Morsowanie dzieci

Adrian, najmłodszy mors 2007

W listopadowym artykule próbowałam odpowiedzieć Państwu na pytanie czy kobiety w ciąży mogą morsować. Dzisiaj chciałabym spróbować odpowiedzieć na pytanie – czy i w jakim wieku morsować mogą dzieci?

Przeglądając różne strony internetowe znajdziemy różne odpowiedzi. Jedni zalecają aby nie zaczynać wcześniej niż w 6 roku życia, inni proponują im szybciej tym lepiej, a jeszcze inni mówią aby to była świadoma decyzja dziecka. Wśród morsów zapanowała moda na jak najwcześniejsze moczenie dzieci w zimnej wodzie. Szczególnie zjawisko to nasila się przed Zlotem Morsów w Mielnie gdzie wśród wielu konkurencji i zawodów jest także przyznawanie pucharu dla najmłodszego morsa. Jeszcze kilka lat temu najmłodszy mors miał 6 -7 lat i faktycznie kąpał się w zimnej wodzie. Obecnie rodzice, czasami odnoszę wrażenie  na siłę chcą coś udowodnić albo chcą móc się pochwalić najmłodszym morsem zamaczają rączkę lub nóżkę niemowlaka lub wchodzą do wody z kilkumiesięcznym dzieckiem ubranym w kombinezon z pianki. Czy ma to coś wspólnego z morsowaniem – oczywiście nie. Są także osoby, które w dalszym ciągu na myśl o morsowaniu, a tym bardziej morsowaniu dzieci pukają się w głowę i mówią, że to jest chore.

Mój syn zaczął morsować kilka miesięcy przede mną. Było to w 2006 roku i miał wtedy 6 lat. Jego przygoda z morsowaniem rozpoczęła się całkiem niewinnie. W wczesnowiosenny poranek siedząc na pomoście nad jeziorem i chcąc dotknąć, jakże zimnej jeszcze wtedy wody zwyczajnie wpadł do niej. Muszę dodać, że był wtedy porządnie przeziębiony. Szybko zdjęłam z niego mokre rzeczy, owinęłam moją kurtką i pobiegliśmy do domu a mieliśmy spory kawałek. Szybko gorąca herbata i czekanie – będzie zapalenie płuc czy nie? Rano syn wstał jak nowo narodzony, po katarze i kaszlu nie było śladu. Na chwilę zapomnieliśmy o tej przygodzie aż do końca sierpnia. Końcówka sierpnia była dość chłodna a my byliśmy na wakacjach. Mój syn razem z tatą mimo zimnej wody i niesprzyjającej pogody codziennie zażywali kąpieli w zimnym jeziorze często wzbudzając podziw spacerowiczów. A po powrocie do domu kontynuowali kąpiele na starej żwirowni. Na dworze temperatura zaczęła spadać, ludzie zaczynali ubierać ciepłe zimowe kurtki a mój syn z swoim tatą co tydzień jeździli nad wodę się kąpać. Oczywiście jeździłam z nimi. Stałam na brzegu i trzęsłam się z zimna a oni zanurzali się w lodowatej wodzie. I za każdym razem umierałam ze strachu czy mojemu synowi nic nie będzie. Czy nie rozchoruje się. Wszyscy straszyli zapaleniem płuc a ja ze zdziwieniem zauważyłam, że odporność mojego dziecka wzrosła. Syn, który do niedawna co drugi tydzień nie szedł do przedszkola z powodu choroby nagle przestał chorować. W zimie nie chciał już zakładać grubych swetrów i kalesonów. Było mu ciepło. Dzieci w przedszkolu chorowały a on nie. W grudniu 2006 roku postanowiłam na własnej skórze przekonać się jak to jest i mogę powiedzieć uzależniłam się. Mój syn morsuje do dziś choć zauważyłam, że chwilowo potrzeba morsowania jakby zmalała u niego.

Warning: No images in specified directory. Please check the directoy!

Debug: specified directory - https://www.morsy.wroclaw.pl/images/artykuly/2014/2014-12-morsowanie-dzieci

Od czasu kiedy mój syn jako pierwszy w naszym klubie był najmłodszym morsem kąpało się z nami sporo dzieci. Nigdy żaden rodzic nie przyszedł i nie powiedział, że dziecko się rozchorowało od kąpieli. Sądzę, że jeśli kąpiel morsowa zostanie właściwie przeprowadzona nic takiego się nie stanie. Przed kąpielą dziecko powinno być dobrze rozgrzane, dobrze jest pobiegać z dzieckiem, poskakać, następnie trzeba szybciutko pomóc dziecku się rozebrać i wejść z nim do wody. Dziecko powinno się zanurzyć i po kilkunastu sekundach wyjść. Jeśli dziecko jest starsze a mrozy nie są za duże dziecko może posiedzieć trochę dłużej. Ważne aby nie przetrzymywać dziecka na siłę w wodzie na zasadzie im dłużej tym lepiej bo wcale tak nie jest. Po zanurzeniu trzeba pomóc dziecku się ubrać i rozgrzać, najlepiej pobiegać z dzieckiem. Dobrze jest także podać dziecku ciepła herbatę. Pamiętajmy aby nigdy nie zostawiać dziecka samego sobie.

Czy są jakieś granice wieku? Z doświadczenia wiem, że im mniejsze dzieci tym mniejsze opory przed wejściem do zimnej wody. Byłam nawet świadkiem jak dziewczynka rozpłakała się bo mama nie pozwoliła jej się kąpać. Male dzieci chętnie wchodzą do zimnej wody, nie boją się jej, więc nie zabraniajmy im. Oczywiście zachowując zdrowy rozsądek, aby takie moczenie  na jesień czy w zimie nie trwało długo. Dzieci powinny morsować krócej niż dorośli. Nikt nie dał nigdy jednoznacznej odpowiedzi w jakim wieku zacząć. Osobiście uważam, że 4-6 lat to najlepszy moment na rozpoczęcie zimowych kąpieli.  Choć gdybym teraz miała młodsze dziecko to kto wie czy nie pozwoliłabym mu morsować o wiele wcześniej. Oczywiście, tak jak u dorosłych ważne jest aby dziecko było zdrowe, aby nie chorowało na choroby sercowe.

A co dają takie kąpiele? Tak jak u dorosłych, podnosi się i wzmacnia odporność organizmu, poprawia się krążenie krwi. Mogę także powiedzieć, że dziecko staje się pewniejsze, odważniejsze,  bardziej otwarte na świat.

Z morsowymi pozdrowieniami
Anna Maciejec

 

Źródło: Miesięcznik Nasza Wielka Wyspa (Nr 9, grudzień 2014).