Członkowie Stowarzyszenia

Morsowanie podczas ciąży

Morsowanie w ciąży

Już 4 października rozpoczynamy nowy sezon morsowy. Chciałabym więc poruszyć temat morsowania w ciąży. Dość często dziewczyny zadają mi pytania: „Czy można kąpać się w zimnej wodzie podczas ciąży? Czy nie zaszkodzi to dziecku? Jaka jest opinia lekarzy na ten temat?. Myślę, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na te pytania. Uważam, że jest to indywidualna sprawa każdej z nas, stanu zdrowia oraz przebiegu ciąży. Jeszcze do niedawna nie miałam nawet okazji poznać osobiście  kobiet w ciąży, które morsują i zapytać je o zdanie.

Na początku tego roku poznałam Monikę, była w 6 miesiącu ciąży, a wtedy w naszej wiosce Kiełczów (miejscowość  koło Wrocławia) zaczęły działać morsy. Monika chciała spróbować i zapytała mnie, jako niby „doświadczonego” morsa, czy podczas ciąży może się kąpać w zimnej wodzie.  A w tej kwestii moje doświadczenie było – zerow.

W tym czasie zobaczyłam filmik o kobietach morsujących w ciąży oraz czytałam artykuł kobiet z klubu Kaloryfer. Od razu te informacje przekazałam Monice, pozostawiając decyzję w jej rękach. Nie zdziwiłam się, kiedy na kolejnym spotkaniu morsów zobaczyłam Monikę gotową do kąpieli. Myślałam, że zamoczy w wodzie nogi, a ona weszła po szyję. Po kilku minutach wyszła, pobiegała i weszła ponownie, a muszę dodać, że było dość mrożnie. Cały dzień umierałam ze strachu martwiąc się, jak czuje się nasza bohaterka, czy z dzieckiem wszystko jest w porządku, czy nie ma żadnych komplikacji. Kiedy Monika wieczorem napisała, że czuje się rewelacyjnie, odetchnęłam z ulgą. Od tego czasu Monika pojawiała się regularnie, za każdym razem coraz dłużej przebywając w wodzie. Coraz częściej zastanawiałam się jaki wpływ kąpiele w zimnej wodzie będą miały na rozwój dziecka?

  • Monika_morsuje_w_ciazy-1
  • Monika_morsuje_w_ciazy-2
  • Monika_morsuje_w_ciazy-3
  • Monika_morsuje_w_ciazy-4

Pod koniec ciąży postanowiłam przeprowadzić z Moniką rozmowę na temat jej doświadczeń z morsowaniem podczas ciąży.

– Witaj Moniko.

– Cześć Ania.

– Kiedy poznałyśmy się byłaś w 6 miesiącu ciąży i zastanawiałaś się czy możesz spróbować morsowania?

– Tak. Podczas wizyty u mojego ginekologa zapytałam go czy mogę kąpać się w przerębli razem z innymi morsami? Lekarz nie umiał mi jednoznacznie odpowiedzieć na moje pytanie, stwierdził tylko, że jeśli  tego nie robiłam przed ciążą, to może lepiej poczekać do rozwiązania.

–  Jednak zaryzykowałaś, dlaczego?

– Moja ciąża przebiega bez problemów, a dziecko rozwija się prawidłowo, poza tym była to zwykła ludzka ciekawość. Tak serio to Ty pomogłaś mi podjąć decyzję. Kiedy przysłałaś mi filmik „Narodziny jakie znamy”, dzięki któremu dowiedziałam się, że zimna woda jest odpowiednikiem bólu porodowego, a szok termiczny: resetuje całe ciało, pobudza i wzmacnia system immunologiczny oraz wpływa na dobre samopoczucie. Do podjęcia tej decyzji przekonały mnie także artykuły innych kobiet morsujących w ciąży.

– Co czułaś wchodząc do wody pierwszy raz? Nie bałaś się?

– Po raz pierwszy wchodząc do wody czułam podekscytowanie, taki mały szok termiczny, który zaowocował całodniowym entuzjazmem i energią. Pamiętam, że bardzo chciało mi się śmiać i nie wiedziałam dlaczego, teraz już wiem, że to endorfiny, które wydzielają się podczas morsowania. A czy się bałam? Nie! Gdyby coś działo się niepokojącego natychmiast wyszłabym z wody.

– No dobrze, a co z dzieckiem?

– W wodzie byłam jakieś 5 minut i tak mi się to spodobało, że nie chciałam wyjść. Wyczytałam wcześniej w przysłanym przez ciebie artykule, że w tak krótkim czasie wody płodowe nie zdążą się ochłodzić, więc dzidziusiowi nie było zimno, a ja świetnie się czułam. Co do ruchów dziecka wszystko pozostało w normie, nie było żadnych różnic.

– Wiem, że jesteś już po wizycie lekarskiej, czy badania wykazały jakieś zmiany?

– Podczas wizyty lekarskiej wszystko było w porządku, tętno dziecka było miarodajne, co jest dla mnie bardzo ważne – we wcześniejszej ciąży pod koniec leżałam w szpitalu ze względu na nierówne tętno płodu. Tym razem nic takiego się nie działo i myślę, że to właśnie dzięki zimnym kąpielom. Wszystkie pozostałe badania też były w porządku

– Czyli w Twoim przypadku morsowanie nie ma negatywnych skutków, czujesz się dobrze, z dzieckiem też wszystko w porządku?

– Tak, jestem szczęśliwa, pełna energii, poprawiło mi się samopoczucie, krążenie. Przed morsowaniem miałam zawsze zimne stopy, teraz stopy są ciepłe, nie marznę. Z dzieckiem też jest wszystko w porządku.

– Bardzo się cieszę, czekamy aż maleństwo będzie na świecie.

Kiedy kończę pisać ten artykuł, syn Moniki – Mikołaj jest już z nami. Urodził się 06.06.2104 o godz. 02:20. Dostał 10 punktów w skali abgar, a mama i dziecko czują się świetnie. 

  • Mikolaj-1
  • Mikolaj-2
  • Mikolaj-3
  • Mikolaj-4

Gratulujemy i czekamy, aż Mikołajek osobiście dołączy do grona morsów.

A.M.